Czuwanie i Msza posłania

Zdecydowałyśmy się na wyjazd do Krakowa w ostatniej chwili. Bez większego przygotowania… Chciałyśmy po prostu być z młodymi w tym ich ważnym czasie. Już w Szopienicach dołączyła do nas Agnieszka, zmierzająca...

Ostatecznie oddałyśmy je… do większego zgromadzenia

Pojawiły się kolejne dwie kandydatki. Były zajmujące, śliczne, milusińskie… Ale bez przerwy jadły i potrzebowały cieplarnianych warunków. Może ten pierwszy wymóg jeszcze dałby się zapewnić, ale drugi był ponad nasze możliwości. Ostatecznie...