W tym roku obchodzimy 135 rocznicę ukazania się “Rerum novarum”. Nasz papież – Leon XIV pisze, że “wspominamy ją z żywą wdzięcznością, zdając sobie sprawę jak wiele wniosła w życie, w reformę życia według ewangelii”.

Z refleksji nad treścią tej encykliki zrodziła się jedna z gałęzi nauk teologicznych nazwana Katolicką Nauką Społeczną.

Encyklika,  to jeden z najważniejszych rangą dokumentów w hierarchii nauczania papieskiego (zaraz po dokumentach soborowych).

Encyklika zawsze dotyka aktualnych problemów społecznych, teologicznych czy moralnych.

W historii Kościoła za najważniejszą, czyli taką, która wywarła wpływ na losy wielu milionów ludzi uważa się Encyklikę  “Rerum novarum” – rzeczy nowe. Napisał ją papież Leon XIII, wydana 15 maja 1891 roku.

Był to pierwszy dokument, w którym Kościół tak szczegółowo i oficjalnie zajął się sytuacją ekonomiczną oraz losem klasy robotniczej w dobie rewolucji przemysłowej. Dało to impuls do refleksji nad społeczeństwem, ekonomią i polityką, którą dziś nazywamy „nauką społeczną Kościoła”.

Rerum novarum podejmowało temat  codziennego życia milionów ludzi.

Kościół zaproponował światu własne, chrześcijańskie podejście do aktualnych problemów ludzi tamtych czasów.

“A kiedy niektórzy stawiali zarzut, że Kościół nie powinien trwonić sił na sprawy doczesne, lecz troszczyć się o głoszenie orędzia życia wiecznego, odpowiadał on (Leon XII) z realizmem i mądrością, że  głoszenie Ewangelii nie może pomijać konkretnego życia”. MH 3

“Dziś Nauka Społeczna Kościoła – stanowi dziedzictwo, które:

  • pomaga nam trafnie odczytywać wyzwania teraźniejszości,
  • wskazując drogi właściwe dla przeżywania jasnego świadectwa chrześcijańskiego,
  • z radością i w służbie światu.

Papież Leon XIV nie poprzestaje tylko na wspomnieniach i zachwycie nad encykliką sprzed 135 lat. Mówi “Nauka społeczna Kościoła nie jest statycznym zbiorem pojęć”, “dzisiaj nie możemy po prostu powtarzać jego   cennego nauczania(Leona XIII), lecz winniśmy prosić Boga o mądrość potrzebną do odczytania wielkich tendencji naszych czasów”.

Kościół zawsze prowadzi człowieka w jego teraźniejszości, w codzienności.

Ponieważ Bóg wciąż mówi w nowy sposób, zawsze mówi „dzisiaj”.

A jakie są tendencje naszych czasów?

“potęga i wszechobecność rodzących się technologii:

  • wnikają w tkankę codzienności,
  • kształtują procesy decyzyjne
  • i głęboko oddziałują na wyobraźnię zbiorową”.

Papież proponuje nam głęboką refleksję, pokazując nam podwójne oddziaływanie cyfrowego świata.

„Nowe technologie otwierają nam niespotykanie szerokie  horyzonty – ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć gdzie nas mogą zaprowadzić.

A to sprawia, że trudniej jest ocenić ich wpływ oraz długofalowe skutki dla godności osoby i dobra wspólnego”.

Jak to się ma do naszej codzienności?

Możemy się nad tym zatrzymać (przykłady):

Student piszący pracę semestralną może w kilka sekund stworzyć plan tekstu, przetłumaczyć zagraniczne artykuły i zrobić streszczenie.

Grafik w firmie marketingowej generuje wizualizacje do kampanii w parę minut, oszczędzając dni pracy.

Gdzie nas to prowadzi?

Zaczynamy tracić pewność, co w internecie jest prawdą, a co zaawansowanym oszustwem . Nauczyciele nie wiedzą, czy uczeń samodzielnie odrobił lekcje,

Szerokie horyzonty: Możemy wsiąść do auta, które samo zawiezie nas pod wskazany adres, optymalizując trasę w czasie rzeczywistym, omijając korki i minimalizując ryzyko wypadku spowodowanego zmęczeniem kierowcy.

Gdzie nas to prowadzi?
 Pojawia się potężny dylemat moralny i prawny: jeśli autonomiczne auto uderzy w pieszego, by ratować pasażera, to kto ponosi winę? Programista, właściciel auta czy producent?

Szerokie horyzonty: Lodówka sama zamawia kończące się mleko, pralka włącza się w tańszej taryfie prądu

Gdzie nas to prowadzi? Oddajemy technologii kontrolę nad naszymi codziennymi wyborami,

To już się dzieje, jak pisze papież,  „technologia wnika w tkankę naszej codzienności”.

A jak to się ma do życia duchowego?

Temat nabiera wyjątkowo głębokiego znaczenia. Nowe technologie mogą  radykalnie zmieniać przeżywanie naszej relacji (z Bogiem, samym sobą i drugim człowiekiem). Otwierają przed nami fascynujące możliwości rozwoju, ale jednocześnie niosą zagrożenia, które mogą nas spłycić, zdecydować za nas.  Grozi nam “utrata własnego oblicza” – powie Leon.

Papież wzywa: “Każde pokolenie otrzymuje w dziedzictwie zadanie nadania kształtu swoim czasom. Wspaniałe człowieczeństwo stworzone przez Boga staje dziś wobec decydującego wyboru.

Dostajemy drogowskaz:

“my, chrześcijanie, wznosimy oczy ku Bogu, który stał się ciałem, wiedząc, że „misterium człowieka wyjaśnia się prawdziwie jedynie w tajemnicy Słowa Wcielonego” To wspaniałe człowieczeństwo w Jezusie Chrystusie staje się Drogą, Prawdą i Życiem, otwierając każdemu z nas drogę wzrastania ku pełni.

Na nowo możemy spojrzeć na nasze życie, na świeżo, nie bojąc się zagrożeń współczesnego świata.

“Oparci na Chrystusie – żywym kamieniu – doświadczamy potężnego i tajemniczego działania Ducha Świętego oraz wierzymy, że każdy autentyczny ludzki wysiłek współpracy z Nim dla osiągnięcia dobra będzie pobłogosławiony przez Ojca niebieskiego, w którym pokładamy naszą nadzieję.

Dlatego możemy z zaangażowaniem włączać się w te wszystkie inicjatywy, które budują świat bardziej sprawiedliwy, i możemy wzywać innych do współdziałania z nami na rzecz integralnego rozwoju każdej istoty ludzkiej”.

Wszyscy potrzebujemy formacji, aby na sposób ludzki żyć w świecie cyfrowym, co jest integralną częścią wychowania do wiary i do dobrego życia według Ewangelii. Musimy wychowywać samych siebie do patrzenia na świat cyfrowy jak na nowy kontynent, domagający się ewangelizacji.

Chciałabym zakończyć cytatem z punktu 239. Encykliki”

„Troszczmy się o relacje! W epoce, która dąży do przyspieszenia i fragmentaryzacji, ludzkie ciało wciąż domaga się troski i uznania ze strony rąk zdolnych do czułości, uważnych umysłów i dobrych słów. Kultura cyfrowa mnoży połączenia i otwiera nowe możliwości spotkania; serce człowieka zachowuje jednak niezbywalną potrzebę bliskości. Zachęcam do pielęgnowania miejsc i chwil, w których fizyczna obecność pozostaje niezastąpiona, a są nimi: wspólnota stołu, gromadząca się wspólnota chrześcijańska, wizyta u osób samotnych czy posługiwanie osobom biednym. Są to znaki człowieczeństwa, które wciąż wierzy, że każde ciało jest świątynią Ducha Świętego i domem Boga”.