Jaka jest ścieżka pojawiania się w nas różnych emocji i zachowań?

A → B → C → D

Pierwsza jest (A)
sytuacja, która wyzwala w nas reakcję,

następnie (B)
myśl, która stanowi naszą interpretację danej sytuacji,

później (C)
emocja będąca odpowiedzią na myśl, a w efekcie tego całego łańcucha powstaje

D) zachowanie.

Znajomość tego schematu może pomóc w kontroli emocji.

A → B → C → D

Wszyscy znamy zjawisko, kiedy nieuporządkowane, impulsywne emocje biorą górę nad zdrowym rozsądkiem; kiedy pod wpływem emocji robimy lub mówimy coś, czego potem żałujemy. Myślimy wtedy: „Dlaczego nie umiem nad sobą zapanować?”.

Co może nam pomóc, by następnym razem nie zachować się podobnie?

Przydatna może być świadomość, kiedy i dlaczego pojawiają się we mnie różne uczucia. Np. nad złością rzadko możemy skutecznie zapanować już w samym momencie jej pojawienia się, szczególnie jeśli nie mamy żadnego rozumienia, dlaczego ją czujemy.

Jeśli jednak wcześniej zastanowimy się: „Jaka zazwyczaj sytuacja lub myśl powodują, że tak się czuję?”, może to osłabić reakcję emocjonalną lub przynajmniej wzmocnić naszą zdolność do działania bardziej racjonalnego.

Przykładowo: żona złości się zawsze na męża, gdy ten wraca do domu i nie zwraca na nią uwagi. Gdyby jednak kobieta uświadomiła sobie, że jej złość poprzedza myśl: „Tęsknię za mężem. Pragnę jego bliskości i czułości”, mogłaby nie wybuchać na niego, lecz spróbować spokojnie powiedzieć mu, że pod jej przykrymi reakcjami kryje się miłość.

Ponadto,

pomiędzy uczuciem a działaniem jest też miejsce na refleksję

Nie jesteśmy zdeterminowani swoimi emocjami.
Kiedy już wiemy, że wybuchanie złością na bliską osobę ma złe skutki, możemy wybrać inne zachowanie, niż dotąd – np. wyjście z domu na spacer, by się uspokoić.

Schemat A → B → C → D pokazuje też, jak wielka jest siła interpretacji.
Tę samą sytuację kilka osób może zobaczyć na różne sposoby – może mieć na jej temat inne myśli, emocje i zachować się inaczej.

Świadomość tego znacznie łagodzi skłonność do kłótni. Nie musimy już dochodzić do tego, kto ma rację, ponieważ

racja nie zawsze istnieje – istnieje tylko sposób patrzenia na daną rzeczywistość.

Wtedy zamiast się kłócić, można próbować zaciekawić się czyjąś inną perspektywą, nie myśląc przy tym, że ktoś, kto myśli inaczej niż ja, jest moim rywalem czy przeciwnikiem.