„Święty Kościół rzymski mocno wierzy i stanowczo utrzymuje, że w dniu Sądu wszyscy ludzie staną przed trybunałem Chrystusa w swoich ciałach i zdadzą sprawę ze swoich czynów”
(Sobór Lyoński II: DS 859; por. Sobór Trydencki: DS 1549). KKK 1059

 

Sąd ostateczny nie będzie powtórką wszystkich naszych spowiedzi. Bóg grzechy nam odpuścił i „zapomniał” o nich. Nie będzie także powtórzeniem sądu szczegółowego, który nastąpi przy śmierci. Sąd ostateczny ukaże jakimi jesteśmy ludźmi. Ukaże każdemu każdego. Wszyscy ludzie od początku świata do tych, których koniec świata zastanie żywymi, staną przed Bogiem i przejrzą się w Nim jak w lustrze. Zobaczą, jak są piękni, tak bardzo jak bardzo odpowiadali na Jego łaskę. Zobaczymy, ile każdy z nas zrobił dla Boga, robiąc coś dobrego dla swojego bliźniego. „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych mieście uczynili” – powtórzy Bóg     (por. Mt 25, 31-45). Będziemy to przeżywali w swoich uwielbionych ciałach, których nie będziemy się wstydzili i z których przebijać będzie nasze duchowe piękno. Nie wiemy jakie to ciało będzie, w jakim wieku i kondycji. Czasu już wtedy nie będzie, lat liczyć nie będziemy. Chwila sądu ostatecznego utwierdzi nasz stan na wieki. Ufamy, że będzie to szczęście na wieki.

 

„W dniu sądu na końcu świata Chrystus przyjdzie w chwale, aby doprowadzić do ostatecznego triumfu dobra nad złem, które w historii, jak pszenica i kąkol, rosły razem.” KKK 681

 

Bóg ukaże historię całego świata jako historię zbawienia. Zrozumiemy historię i zdarzenia w prawdzie i miłości. Dowiemy się, komu co zawdzięczamy i co nam zawdzięczają inni. Ostatecznie wszelkie dobro zwycięży. Pokonana zostanie na zawsze śmierć i każde zło.

Myśl o sądzie ostatecznym może napawać nas lękiem. Związane jest to z obrazem Boga, który nosimy. Boimy się Bożej sprawiedliwości. Naszym Sędzią będzie miłosierny Jezus, który za każdego z nas oddał swoje życie. Jego Sprawiedliwością będzie Miłosierdzie. Możemy oswajać się zarówno z Sędzią, jak i Jego sądem, każdego dnia poznając Go i zbliżając się do Niego na modlitwie.