To, co się wydarza wraz z przyjęciem Ciała i Krwi Chrystusa, jest bardzo głębokie i wielkie. Potrzebujemy do tego dorastać w wierze. W Eucharystii stajemy się jedno z Chrystusem, osobiście, ale i wzrasta nasza jedność między sobą, wspólnotowo, w jednym Ciele Chrystusa. Wydaje się, że w naszym życiu wiary jeszcze wciąż jest za mało miejsca na przeżywanie tej tajemnicy zjednoczenia wszystkich wierzących w Chrystusie. Za mało żyjemy tym, co się dokonało we Chrzcie, a dopełnia się w każdej Komunii Świętej. We Chrzcie zostaliśmy złączeni w jedno z Chrystusem, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć, by żyć już w pełni, Jego życiem. Syn Boży, gdy się wcielił, zjednoczył się z każdym człowiekiem. Ale ta jedność „nie kończy się na Bogu i na mnie. Są jeszcze bracia i siostry w wierze, którzy razem ze mną są członkami Ciała Mistycznego Jezusa. Św. Paweł porównał tajemnicę Kościoła do Ciała, w którym Głową jest Chrystus, a członkami Jego Ciała wszyscy, którzy Mu uwierzyli. Można powiedzieć, że odkąd Bóg stał się Człowiekiem, nie ma już Boga bez nas. Bo nie można oddzielić Głowy od Ciała czyli Chrystusa od Kościoła. Nie istnieje Chrystus bez Kościoła. Gdy przystępuję do Komunii Świętej, dokonuje się postęp w mojej jedności z Jezusem. Z całym Jezusem, z Jego Ciałem, czyli z wszystkimi Jego dziećmi. Bóg chce, aby ta jedność, którą On sam sprawia duchowo, mogła się wyrażać zewnętrznie przez naszą współpracę z łaską w braterstwie z osobami, które tak jak ja przyjmują Chrystusa w Komunii. Może się jeszcze nie znamy, ale duchowo mamy większą łączność niż przez więzy krwi. Eucharystia zaprasza nas do wzajemnego zainteresowania, wspierania, do tworzenia więzi braterstwa. Nie da się przyjaźnić z anonimowym tłumem. Chrześcijanin nie idzie do Boga sam, ale w braterstwie, które jest Jego darem. Tu może się pojawić pewna wątpliwość. To znaczy, że jeżeli będę pozwalał Bogu mnie nawracać i jednoczyć z Nim, to w wieczności będę w pełnej jedności z Bogiem i z innymi, a wśród nich może będzie sąsiad, którego nie lubię czy osoba, która mnie skrzywdziła? Tak, ale wszyscy złączeni w Jednym Ciele Chrystusa już w pełni nie będziemy tacy sami, będziemy przemieni przez Miłość w Miłość! Wszyscy będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jaki jest.