Dojrzałość przejawia się w tym, że nie zatrzymujemy się i nie ulegamy pierwszej ocenie rzeczywistości, która ma charakter emocjonalny i w której to kieruję się zasadą to mi się podoba – to mi się nie podoba. Jeśli coś nam odpowiada, podoba się nam lub emocjonalnie smakuje, idziemy za tym. Jeśli odwrotnie, wycofujemy się i rezygnujemy.

Taka ocena i podejście do rzeczywistości nie wystarczają.

 To podejście jest niedojrzałe i egoistyczne, bo kierujemy się kryterium : podoba mi się – nie podoba mi się. Ono zamyka nas w sobie samych i nie pozwala wyjść poza to, co lubię lub czego nie lubię.

Nasze emocje, odczucia powinny być poddane innej ocenie – ocenie racjonalnej, która winna nastąpić po tej pierwszej. Co się wówczas dzieje?

 Nie tylko oceniamy według kryterium przyjemne – nieprzyjemne, ale także stosujemy  inną zasadę, pytając:

Jak taka reakcja czy decyzja mają się do wartości i postaw ewangelicznych? Zamiast pytać i oceniać, czy coś jest przyjemne,  pojawia się pytanie o to, czy jest dobre, czy służy i pomaga wzrastać.

Taka ocena daje możliwość powiedzenia nie, swoim uczuciom, pragnieniom, które choćby były miłe i przyjemne, nie są w zgodzie z wyznawanymi wartościami.

Ocena racjonalna jakiej dokonuję, pozwala również wznieść  się ponad poziom egoistyczny, tego co czuję, co lubię, co łatwiejsze, wybierając to, co bardziej służy, nie tylko mnie, ale także innym i pozostaje w zgodzie z pragnieniami Jezusa.

Chodzi o to, byśmy byli coraz bardziej niezależni  od samej oceny emocjonalnej, kierując się oceną racjonalną.

Samo doświadczenie emocji jest obojętne moralnie, ani dobre ani złe. One nas informują, ostrzegają, co się dzieje w nas i jak reagujemy na zewnętrzną rzeczywistość. Ale już wyrażanie uczuć podlega ocenie moralnej, gdyż wiąże się z decyzją i odpowiedzialnością.

Emocje można  stłumić i dać się im zdominować. Właściwym podejściem jest wyrażanie ich w sposób kontrolowany. To znaczy odczuć je, uświadomić, nazwać, zaakceptować, próbując zrozumieć, skąd przychodzą i co oznaczają i w kierunku jakich decyzji prowadzą. Dopiero wówczas można je wyrazić. Nie według zasady podoba mi się  ale zgodnie z  wartościami, którymi chcę żyć.