Wielkanoc 2022

Życzymy, byście zawsze byli otwarci na spotkanie z Panem – Cierpiącym, Zmartwychwstałym czy Tym, który ma nadejść. Niech te oczekiwanie będzie pełne miłosnej tęsknoty, a każde spotkanie przepełnione pokojem i radością. Pan jest blisko! Chce spotkania i rozradowania naszych serc! Obyśmy wszyscy pamiętali, że jesteśmy kochani przez Pana, który oddał za nas życie, pokonał grzech i śmierć! W Jezusie jesteśmy zwycięzcami!

Przechodzimy trudny czas, doświadczamy lęku, niepewności i kruchości życia – choroba, wojna i osobiste problemy każdego z nas. Często przekonujemy się, że myślimy tylko po ludzku i mamy trudność w zaufaniu Bogu, nawet gdy się modlimy.  W rozdziałach 23-24 „Księgi mojego życia” Święta Teresa mówi o lekarstwie na czas tak trudnych doświadczeń. W wieku ok. 40 lat Teresa przeżywa bardzo trudny czas. Czas pełen obaw i wątpliwości. Wie, że nie poradzi sobie sama. Zauważa, że jej życie nie należy całkowicie do Boga, widzi w sobie wiele niedobrych nawyków. Czuje się jakby niewolnicą samej siebie. Pisze, że żyła „swoim życiem”. Boli ją takie życie. Chciała należeć do Boga i być do Jego dyspozycji. Wiedziała już, że drogą do tego jest „oddawanie się więcej modlitwie”, zauważała nawet, że „pozostawała po niej lepsza”. Nie potrafiła jednak zatrzymać owoców takiej modlitwy, „traciła skupienie i ponownie zaczynała się obawiać”, lękać. Pisze: „nie rozumiałam, co się we mnie dzieje”. Strach nasilał się coraz bardziej. Z jednej strony strach ten popychał ją do szukania pomocy, szukania „kogoś, z kim mogłabym to omówić”, a równocześnie ten sam lęk powodował, że czuła się niegodna i bezsilna, żeby rozmawiać z kimś o sobie. „Żyłam w tym aż do nasilenia się wielkich zmagań”. „Widziałam w sobie ten brak siły, który sprawił, że tak bardzo byłam pełna obaw”. „Ja sama z siebie nie mogłam przełamać się do tego”. „Czekałam, aż się najpierw poprawię. A prawdopodobnie nigdy bym tego nie dokonała, gdyż byłam już tak zamotana w drobiazgi”. „Moja dusza pozostała jak na pustyni, wielce przygnębiona i przerażona. Nie wiedziałam, co ze sobą zrobić”. Teresa zdecydowała się opowiedzieć wszystko spowiednikowi, pytała, jak ma żyć, aby zadowolić Boga. „On powiedział mi, abym przez kilka dni polecała to Bogu i odmawiała hymn Veni Creator (O, Stworzycielu Duchu, przyjdź). „Zaczęłam odmawiać ten hymn”. To doświadczenie obecności Ducha Świętego, doświadczenie „ciepła Ducha Świętego” odmieniło Teresę. „Od tamtego dnia byłam zdecydowana”. Później dane jej było usłyszeć: „Duch Święty cię miłuje”. Odtąd życie to dla niej „inna, nowa księga, to znaczy inne, nowe życie”. „Pan dał mi wolność i siłę do wprowadzenia tego w czyn. Niech Bóg będzie błogosławiony na zawsze, że dał mi tę wolność”. Wolność – ten dar Ducha Świętego, tak bardzo potrzebny również nam, uzdalnia do życia pełnego, zaangażowanego i szczęśliwego. Bóg chce nas mieć wolnych! Teresa przekonuje nas i nakłania do bliskiej i  przyjacielskiej relacji z Duchem Świętym – towarzyszem naszej codzienności. Mówi o wielu korzyściach, jakie z tej relacji możemy czerpać. Wolność w Duchu Świętym, wolność z Ducha to głęboki pokój serca, radość ze służby, gotowość na przyjęcie drugiego i wszystkiego, co nas w życiu spotyka. Oby każdy z nas doświadczył ciepła Ducha Świętego!

Z miłością i modlitwą,
Siostry Karmelu Ducha Świętego

s. Jonatana    s. Augusta   s. Elizeusza   s. Walteria   s. Angelina
Patrycja    Karolina    Maja   Magdalena

 

 

Dla Tych, którzy wspieracie nas, abyśmy mogły być w Kościele tym, do czego zostałyśmy powołane:

Chcemy wyrazić naszą wdzięczność za Waszą wrażliwość na Boże zaproszenia i wprowadzanie ich w konkretny czyn miłości wobec naszej Wspólnoty, ze względu na Boga. Kiedy Święta Teresa zakładała wspólnoty karmelitańskie, wiedziała, że wobec wielkiej historii świata są one małe, niezauważalne… Była jednak przekonana, że będą one „czymś, co może zadowolić Boga” przez całkowite oddanie się Jemu i Jego pragnieniom oraz że będą miały wpływ na historię świata. Pragnęła, by ludzie żyjący poza klasztorem nigdy nie byli dla nich obcy oraz aby miały udział w leczeniu ran świata, które uznają za swoje własne.

My same przeżywamy nasze powołanie jako dar, który otrzymałyśmy od Pana przez ręce Św. Teresy od Jezusa. Czujemy się jej kolejną wspólnotą dla dzisiejszego świata. Dlatego jej pytania, dialogi z Panem Jezusem i rozwiązania bierzemy od początku za nasze.

Gdy Święta Teresa miała zakładać pierwszy klasztor, martwiła się, jak to zrobić, kiedy jest sama i tak niewiele może… Wtedy Pan Jezus powiedział do niej: „Zacznij, jak możesz, a zobaczysz wielkie rzeczy”. Tych słów i my mocno się uchwyciłyśmy, kiedy pod koniec 2013 r. zaczynałyśmy żyć we wspólnocie i próbowałyśmy przyjmować w naszym domu osoby, tak jak potrafiłyśmy… a Pan zaczął nam pokazywać swoje dzieła. Jak pisze św. Teresa w innym miejscu, Pan wzbudza przychylność woli w tym, który mógłby nam przyjść z pomocą. Tych osób jest wiele, a przychylność wyrażająca się w konkretnych darach na rzecz wspólnoty trwa nieprzerwanie. Jest to zarówno wsparcie finansowe, jak i dary żywnościowe czy inne potrzebne w codziennym życiu. Jest to również osobista pomoc w pracach remontowo-budowlanych.

Dzięki temu możemy prowadzić karmelitańskie życie wspólnotowe, życie modlitwy i codziennej pracy, otwarte na obecność osób z zewnątrz. Możemy służyć przez rozmowy i towarzyszenie, poświęcając temu czas zgodnie z obietnicą Pana daną Teresie i nam: „zajmij się Moimi sprawami, a Ja zajmę się twoimi”.

Drodzy, dzięki Wam obietnica Pana, za którą poszłyśmy, realizuje się już tyle lat. Jesteśmy przekonane, że to dzięki modlitwie wielu osób, za którą serdecznie dziękujemy i którą próbujemy odwzajemniać.

A co mogłyśmy zrobić w roku 2021 dzięki Waszemu wsparciu? Od marca trwał gruntowny remont budynku, w którym przygotowałyśmy cele dla naszych najmłodszych Sióstr. Przeprowadzka nastąpiła w styczniu tego roku. Ksiądz Proboszcz podczas odwiedzin kolędowych poświęcił dom i nadał patronów. Dom nazwałyśmy Miriam (Mała Arabka), a poszczególne cele: Kana Galilejska, Nazaret, Betlejem, Ain Karim oraz Betania. Dziękujemy wszystkim, którzy zaangażowali się w te wielkie prace (zdjęcia i filmiki można obejrzeć na stronie www.karmelduchaswietego.pl i na naszym kanale YouTube „Karmel Ducha Świętego”). Pozostają nam jeszcze zobowiązania finansowe, ale ufamy, że uda nam się wszystko zapłacić w terminie. Nasze plany remontowo-budowlane na kolejny rok to zrobienie pralni i suszarni, które ułatwiłyby nam bardzo życie i pracę. Chcemy też zrobić chodniki wokół domu Miriam, bo gdy pada deszcz trudno chodzić w błocie po kostki. Dzięki Waszemu wsparciu możemy zapłacić rachunki i zapewnić wszystko, co potrzebne do życia Siostrom i przyjezdnym.

Dla tych z Was, którzy nadal pragną finansowo wspierać naszą Wspólnotę, podajemy nasz nowy numer konta bankowego – dotychczasowe będziemy musiały zamknąć. Dziękujemy! Bank Spółdzielczy Myszków 92 8279 0000 0130 9449 2001 0001