Nieprzyjemne emocje – zazwyczaj traktujemy je jako przeszkodę, której najlepiej byłoby się pozbyć, ciężar, który utrudnia nam życie. Ignorowanie emocji, spychanie ich na dalszy plan rodzi wtórnie kolejne problemy – konflikty w rodzinach, depresja czy uzależnienia, problemy w pracy. Wielu z tych rzeczy można by uniknąć, gdyby emocji bardziej słuchać i starać się je rozumieć, niż je ignorować.

Po co istnieją nieprzyjemne emocje? Czy do czegoś są potrzebne?

Smutek, złość i strach.

Według Paula Ekmana, słynnego badacza emocji, to one, wraz z radością, wstrętem i zaskoczeniem, należą do grupy sześciu emocji uniwersalnych, odczuwanych przez ludzi na całym świecie niezależnie od kultury i rasy.

Smutek to stan psychiczny, ból emocjonalny wywołany czymś, co dana osoba przeżywa jako złe, niechciane. Przyczyny smutku mogą być różnorodne. Pierwsze z nich to przyczyny sytuacyjne, zewnętrzne: śmierć, choroba, problemy finansowe czy rodzinne, konflikty wojenne, pandemia. Są to po prostu sytuacje aktualne, które mogą wywołać smutek. Drugie źródło przyczyn to przyczyny wewnętrzne, niekoniecznie związane z obecną sytuacją. Może być tak, że ktoś ma skłonność do smutku, do wpadania w stany depresyjne lub ktoś po prostu czuje się przewlekle smutny. Takie zjawisko wskazuje bardziej na nierozwiązane problemy z przeszłości, zranienia, wewnętrzne nieuporządkowanie. Smutek może być też subiektywną reakcją na neutralną sytuację – kogoś smutkiem napełni padający deszcz lub podwyżka cen, komuś będzie to obojętne.

O czym mówi smutek?

Zazwyczaj wskazuje na jakiś brak, utratę czegoś, co w oczach danej osoby było cenne, na niezaspokojoną potrzebę. I tak smutni możemy być wtedy, gdy ktoś nas nie docenia; gdy umrze małżonek, rodzic, dziecko, z którym byliśmy silnie związani; gdy nie udaje nam się osiągnąć tego, na co mamy nadzieję. Smutkowi może towarzyszyć poczucie bycia gorszym, niekochanym, słabszym. Nieraz jest on sygnałem istniejących problemów z niskim poczuciem własnej wartości, negatywnym myśleniem o sobie. Może wynikać z tego, że w dzieciństwie nie została zaspokojona nasza potrzeba miłości i opieki, nie mieliśmy stabilnych i bezpiecznych relacji z matką czy ojcem.