Każdy nasz grzech ma podwójny skutek – winę i karę. Winę, jeśli ze skruchą wyznamy w spowiedzi, mamy darowaną. Kara zaś to konsekwencje grzechu – wprowadzony nieład w nasze życie i naszych bliźnich, który musimy przecierpieć w naszym ziemskim życiu lub w czyśćcu po śmierci.

Grzech ciężki pozbawia nas komunii z Bogiem i zamyka dostęp do życia wiecznego (nazywamy ten skutek karą wieczną za grzech). Od kary wiecznej za grzech zostajemy uwolnieni przez przebaczenie grzechu w sakramencie spowiedzi, zostaje nam przywrócona komunia z Bogiem. Pozostaje jednak kara doczesna za grzech – jego konsekwencje.

Każdy grzech powszedni, chociaż nie niszczy komunii z Bogiem, powoduje nieuporządkowanie, przykre konsekwencje, które wymagają oczyszczenia albo na ziemi albo po śmierci, w stanie, który nazywamy czyśćcem. Takie oczyszczenie uwalnia od tego, co nazywamy „karą doczesną” za grzech. To tak, jakby grzech miał bardzo przykry zapach, który pozostaje nawet po usunięciu grzechu. Można pozbyć się tego „przykrego zapachu” przez dobre życie, post, modlitwę, praktykowanie miłości bliźniego. To, co nazywamy karą – wieczną czy doczesną – nie jest zemstą Boga, ale konsekwencją grzechu – naszego braku miłości. Zobaczmy to na przykładzie: zdrada wybaczona w sakramencie spowiedzi, ciągnie za sobą wzajemną nieufność, ból osoby zdradzającej i zdradzonej, czasem nawet jej odejście, co pociąga za sobą samotność. Przyjęcie tych konsekwencji z pokorą, próba zadośćuczynienia innym, przyjęcie choroby, trudności i prób życiowych w duchu odpokutowania grzechu jest takim usuwaniem „przykrego zapachu” po grzechu – kary za grzech. Jeśli ktoś nawraca się z wielką miłością, może odpokutować na ziemi wszystkie grzechy, darowane są mu wszystkie kary. Jeśli zaś nie zdąży w czasie ziemskiego życia, będzie mógł zrobić to po śmierci. Przykład? Umiera niespodziewanie alkoholik, zdążył się szczerze wyspowiadać. Wina jest mu odpuszczona, ale pozostają konsekwencje jego grzechu – rozbita rodzina, osoby, których nie zdążył przeprosić, źle wykonana praca… Konsekwencje tego wszystkiego przecierpi – albo inaczej oczyści się z tego wszystkiego – nauczy się kochać w czyśćcu.

 

Na podstawie KKK 1772-1473, 1030nn.