ROZWAŻANIE DO EWANGELII ŚW. ŁUKASZA 4, 1-13

Możemy razem z Jezusem wyjść na pustynię i pozostać tam z Nim jakiś czas.

Po co?

Żeby przygotować serce na przeżywanie największej tajemnicy naszej wiary. Momentu, ku któremu cały wszechświat zwraca swoje spojrzenie – tajemnicy Paschy, zbawczej śmierci i Zmartwychwstania. One nadają sens naszemu ziemskiemu pielgrzymowaniu i zanurzają w radości życia wiecznego,
W zjednoczeniu z Bogiem. Chcemy przygotować się przez post i modlitwę, żeby obudzić nasze dusze i ciała na przeżywanie tych wielkich misteriów, aby pojęły ich doniosłość.

Wyruszamy więc na pustynię. Miejsce uprzywilejowane, bo tam nie dociera nic z zewnątrz, żaden hałas, żaden zbędny obraz. Nic nas tam nie rozprasza, a podjęty post uwrażliwia duszę na głos Boga. Bóg natomiast pozwala nam usłyszeć także inne głosy, które niejednokrotnie wystawiają nas na próbę wiary. Jezus także, w jedności z nami wszystkimi,  został poddany próbie. Ujmujące jest to, że Ten, który nie znał grzechu, dociera w swoim człowieczeństwie do bram grzechu, żeby móc być z nami wszędzie, nawet tu, na tej granicy rozdzielenia z Bogiem.
Jezus nie tyle schodzi z nami do tego miejsca walki, ale jednocześnie pokazuje nam drogę wyjścia. Uczy, że z pokusą nie można dyskutować, nie ma tu miejsca na żadne dialogi.

Orężem w walce jest natomiast Słowo Boże i zwrócenie oczu ku Ojcu. Podobnie jak w raju, tak i w naszej codzienności,

Zły podważa prawdomówność Boga, chce zachwiać nasze zaufanie złożone w Nim. Dlatego tak ważne jest trwanie w wierze, która przekracza ograniczoność rozumu i nie opiera się na uczuciach. Im mocniej przylgniemy do Słowa w codzienności, im częściej będziemy kierować nasze myśli ku Bogu, im lepiej poznamy samych siebie, tym łatwiej będzie nam opierać się pokusom Złego. Nauczymy się rozpoznawać jego podstępy i reagować na wszelkie pokusy.

A to, czego Szatan boi się najbardziej, to pokora. Ona stawia nas w prawdzie o tym, że jesteśmy słabi, sami z siebie nic nie możemy i jesteśmy zdolni do wszelkich upadków, a jednocześnie Bóg jest mocny i z Nim możemy wszystko.

Pozwólmy się więc wyprowadzić na pustynię z Jezusem, aby Bóg mógł dokonać w nas tego, co zamierzył.