Liturgia – historia Boga i Jego Oblubienicy

Tak jak dla św. Teresy święci byli bardziej żywi niż niejedna osoba tu na ziemi,
tak w Karmelu wydarzeniem poruszającym jest bardziej to,
co dokonuje się między duszą a Bogiem
niż wszystkie głośne historie wstrząsające światem.
Bycie w sercu prawdziwego – jedynego wydarzenia:
relacji z Bogiem
– prowadzi do żywego uczestnictwa w Liturgii
– Roku liturgicznego z całą jego dynamiką.

 

U świętych Karmelu tak wielka była harmonia między ich indywidualną drogą relacji z Bogiem a liturgiczną drogą Kościoła, że i łaski Boga otrzymywali w konkretne święta, okresy liturgiczne, cierpieli wraz z cierpiącym Jezusem i radowali się Jego chwałą razem z celebrującym Kościołem. Bóg, przychodząc, zestrajał swoje działanie w jednej duszy ze swym działaniem w całym Kościele.

Św. Teresa pisze w Sprawozdaniach duchowych:
…w tygodniu Męki Pańskiej, przez trzy dni, jeśli dobrze pamiętam, miałam on ból wielki, czasem silniejszy, czasem słabszy, jaki mi sprawia to, że żyć muszę daleko od Boga. Tym razem był on bardzo silny i zdawało mi się już, że nie wytrzymam. Skołatana i wymęczona tym wewnętrznym cierpieniem, spostrzegłam wreszcie, że już późno i pora na wieczerzę, ale z powodu mdłości jeść nie mogłam. Czując jednak wielkie wycieńczenie z powodu długiego przedtem niejedzenia, wielki sobie gwałt zadałam i położyłam chleb przed sobą, chcąc zmusić siebie do jego spożycia. Wtem ukazał mi się Chrystus Pan i widziałam, jako sam łamie mi chleb i po kęsku kładzie mi w usta, mówiąc: Jedz, córko, i cierp jak możesz. Żal Mi ciebie, że tak cierpisz, ale na teraz tak potrzeba dla twego dobra.

Jedność z Jezusem i Jego Kościołem prowadzi do ochotnej zgody na to słowo Jezusa do mnie: na teraz tak trzeba dla Twojego dobra.
Jeśli św. Paweł wzywa chrześcijan, by byli „zgodni we wzajemnych uczuciach”, o ileż bardziej odnosi się to do ich relacji z Bogiem!
Nie jest to rzeczywistość płaska, która zobowiązywałaby na przykład do zewnętrznej radości w Okresie Wielkanocnym i do ponurego wyglądu w Poście,
ale wejście w jedność przeżywania z Tym, którego kocham.
Jezus zaprasza, by tak uczestniczyć w Jego radościach, chwale i cierpieniach, jak On jest zawsze od wewnątrz obecny w życiu ludzi.
By tej wymiany kosztować, potrzeba otwarcia się na głęboką przyjaźń z Nim.
Ta więź z Nim sprawia, że Liturgia przestaje być niedostępnym, obcym światem, ale staje się uzewnętrznieniem naszej (Jego i mojej) historii, a jeszcze szerzej <<Wydarzeniem>>, którego uczestnikami są Bóg i Kościół.

Od I Niedzieli Adwentu rozpoczynamy cykl cotygodniowych komentarzy liturgicznych.
Chcemy razem przybliżać się do istoty rzeczy, do tego, co wieczne, niezmienne, do Tajemnicy Boga dostępnej w Liturgii.

Tylko Duch Święty może nas otwierać na smakowanie pokarmu danego nam każdego dnia.