08
CZE
2017

STWORZYCIELU, DUCHU, PRZYJDŹ!

Posted By :
Komentarze : Wyłączone

Duch Święty – Pan i Ożywiciel- jest Tym, bez którego pomocy nie możemy wyznać Jezusa Chrystusa naszym Panem.

Bez Niego nie możemy żyć wiarą, czyli więzią z Bogiem. To w Nim otrzymujemy zadatek pełni życia wiecznego. To On rozlewa w naszych sercach dar miłości Boga. Kościół nieustannie woła do Ducha Świętego – PRZYJDŹ! My pragniemy Jego przyjścia, ale On pragnie nieskończenie bardziej zstępować, by stwarzać nas na nowo, orzeźwiać, rozpalać nas miłością, włączać nas w ten życiodajny ruch, o którym Jezus mówił:

Wiatr wieje tam, gdzie chce i szum jego słyszysz, nie wiesz jednak, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha. Ew. Jana 3, 8

Skoro udzielanie się nam jest największym pragnieniem Boga, znaczy to, że nasza modlitwa o przyjście Ducha Świętego zawsze jest skuteczna. Po prostu skutkuje Jego przyjściem. Jedną z najstarszych i najpiękniejszych modlitw, w których wzywamy Ducha Świętego, jest pochodzący z IX w. hymn Veni Creator Spiritus – O, Stworzycielu Duchu, przyjdź. Jego treść mówi o działaniu i przymiotach Bożego Ducha, pozwala nam więc Go poznawać. Podczas Liturgii i w liturgicznych obrzędach wiele razy tym śpiewem przyzywamy Ducha Świętego: w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego i w 9 dni poprzedzającej ją Nowenny, podczas udzielania sakramentów: bierzmowania, małżeństwa i kapłaństwa, na rozpoczęcie konklawe, często także na początku misji czy rekolekcji parafialnych, gdy składane są śluby zakonne. Skoro nie możemy mieć życia w pełni bez Ducha Świętego i wiemy, że On pragnie zstępować, gdy Go wzywamy, co stoi na przeszkodzie, byśmy Go żarliwie przyzywali w naszej osobistej modlitwie? W naszych codziennych sprawach, decyzjach, dążeniach w wydarzeniach, które chcemy mądrze przeżywać. Czy to w krótkim wezwaniu swoimi słowami czy wypowiadając wspomniany hymn. Szczere zapraszanie Go zawsze zaowocuje Jego przyjściem. A Jego zstępowanie w nasze serca oznacza dar odnowionego życia, przemianę naszego myślenia, byśmy stawali się bardziej chrześcijanami- podobnymi do Chrystusa.

s. Walteria

O autorze